Najświętsza Rodzino, błogosław i strzeż wszystkie rodziny świata, zachowaj je złączone nierozerwalnym węzłem miłości, wierne otrzymanym łaskom i obowiązkom swego powołania, spraw, aby żyły według przykazań Bożych, by ich życie było odbiciem Twego życia na ziemi i pozwoliło im cieszyć się Twoim szczęściem w niebie. Amen.

Modlitwa Sióstr Nazaretanek


Metoda Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne


Co to jest Metoda Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne i co ona daje?

Jest to wykorzystanie zabawy ruchowej dla wsparcia rozwoju emocjonalnego, intelektualnego i społecznego dziecka. Jest to oswojenie z własnym ciałem, z dotykiem jednej, a wreszcie wielu osób w bezpieczny i przyjemny sposób. Pomaga tworzyć zdrowe związki z bliskimi, zaakceptować siebie samego i dawać coś z siebie innym.

Jak to działa?

Zajęcia najczęściej odbywają się w grupach 6-12 osobowych (od 3 do 6 par: opiekun + dziecko), chociaż mogą być także stosowane w innych okolicznościach (np. w pracy indywidualnej, w większych grupach przedszkolnych, klasach szkolnych itp.). Trwają (w zależności od wieku dziecka) od ok. 20 do 45 minut i mają elastyczną strukturę dostosowaną do potrzeb grupy. Każde zajęcia mają jednak pewne ramy: zaczynają się powitaniem, a kończą wyciszaniem, ćwiczenia są poukładane w określony sposób, aby dzieci czuły się bezpiecznie i nie nudziły się.

Jakich ćwiczeń mogę się spodziewać?

W skrócie: różnych. Istnieje ich kilka typów, zwykle przechodzi się od ćwiczeń w parach do ćwiczeń w grupie, od opieki, poprzez „przeciwstawianie się” aż po wspólne działanie. Dziecko stopniowo staje się świadomym uczestnikiem tego, co się dzieje. Od przyjmowania przechodzi do dawania i współdziałania.

Czy można podać jakiś przykład ćwiczenia?

Bardzo lubianym ćwiczeniem grupowym jest tunel. Dorośli stają w pozycji na czworakach, stykając się bokami i tworzą z ciał tunel, w który wpełzają dzieci. Wychodzą ze śmiechem, po czym ustawiają się w kolejce, żeby to zrobić jeszcze raz!

Podobno trzeba się tarzać po podłodze, czy to nie jest zbyt dziecinne?

Nie! Chociaż głównymi adresatami tej metody są dzieci, pracuje się nią także z dorosłymi, a terapeuci najpierw sami muszą ją poznać „na własnej skórze” i także świetnie się bawią!

To zwykła gimnastyka, prawda?

O, nie! Raczej „baraszkowanie”. Tu nie ma instruktorów, nie ma ocen, nie ma „poprawnie” i „niepoprawnie” wykonanych ćwiczeń. Ważne jest twórcze podejście do nich, radość, bliskość. Celem nie jest kształcenie mięśni, a dawanie szczęścia w byciu z drugim człowiekiem. Żadne ćwiczenie nie jest przymusowe. Patrzenie też jest udziałem. Podanie lewej ręki jest tak samo dobre jak podanie prawej.

Raz w tygodniu to chyba za mało?

No jasne, że tak! Dlatego dziecko w domu domaga się: „Zrób mi...” „Zrób ze mną...” i zabawa trwa dalej...

Czy dzieci niepełnosprawne mogą brać w tym udział?

Oczywiście. Także leżące i upośledzone w stopniu głębokim, autystyczne, nadpobudliwe, spastyczne lub wiotkie, agresywne lub nieśmiałe. Gdyby MRR nie była dla Twojego dziecka, prowadzący na pewno Ci o tym powie.

Mam sporą nadwagę, czy mogę brać udział w zajęciach jako opiekun?

Oczywiście. Sprawność fizyczna i wygląd są bez znaczenia. Ważny jest wygodny strój i chęci. To nie fitness, dlatego każdy może czuć się zaproszony.

Podobno są tam głównie kobiety. Czy mogę przyjść z moim dzieckiem jako ojciec?

Jasne. Tatusiowie są narażeni na brak kontaktu z dziećmi, dlatego przyda im się taki zastrzyk radosnej wspólnej zabawy. Poza tym zwykle są w niej najlepszymi ekspertami.

Moje dziecko używa pieluch. Czy może brać udział w zajęciach?

Oczywiście, że tak. Należy jedynie zadbać o jego komfort, zakładając właściwie dobraną pieluchę przed rozpoczęciem i po zakończeniu zajęć.

Moje dziecko rozwija się normalnie. Po co mu to?

MRR daje radość i wspomaga rozwój społeczny także u zdrowych dzieci. Jest miłą odskocznią od szarości życia, od wymagań szkolnych/przedszkolnych, gdzie wciąż coś "trzeba". Zwalcza stres i wzmacnia związek z rodzicami.

Czy inne dzieci nie zrobią krzywdy mojemu dziecku? Jest takie nieśmiałe i wszystkiego się boi.

W takim razie MRR jest właśnie dla niego. Pomoże mu otworzyć się na innych i na siebie. Zajęcia odbywają się w grupie, ale każde dziecko przychodzi z rodzicem, który potrafi o nie zadbać najlepiej. Ponadto nad całą grupą czuwa psycholog, będący certyfikowanym terapeutą MRR.

Chciałbym dołączyć do grupy, która spotyka się już od jakiegoś czasu. Czy to możliwe?

Zasadniczo tak. Ale warto wcześniej zapytać prowadzącego, czy na tym etapie można to bezpiecznie zrobić. Czasem lepiej poczekać do rozpoczęcia następnego cyklu zajęć.

Moje dziecko miało przykre przeżycia intymne. Czy może brać udział w zajęciach?

Nie jest to przeciwwskazanie do zajęć, ale bardzo istotna informacja dla prowadzącego. Warto zaufać mu i przybliżyć nieco sytuację dziecka. Można liczyć na dyskrecję, która jest podstawową zasadą etyczną każdego terapeuty. Dziecko z takimi doświadczeniami wymaga większej troski, często konieczne jest spełnienie pewnych warunków, żeby czuło się bezpiecznie.

Moje dziecko było kiedyś bite. Czy dla niego dotyk nie będzie zbyt trudny?

MRR pozwala na bezpieczne i stopniowe oswajanie z dotykiem, "odczarowuje" go. Pokazuje drugą jego stronę - już nie zadaje bólu, a pozwala przekazywać miłość, daje radość i bezpieczeństwo. O tym doświadczeniu można jednak powiedzieć prowadzącemu, aby ułatwić mu kształtowanie poczucia bezpieczeństwa u dziecka.

Czy nie mogę posłać mojego dziecka samego? Mam bardzo mało czasu.

Jeżeli chce Pan(i) pomóc dziecku tworzyć zdrowe związki teraz i potem, a zwłaszcza jeśli rzadko może Pan(i) spędzać z nim czas, warto go podarować dziecku w tej formie. Ucieszy go bardziej niż najpiękniejsza zabawka. Bo prawdziwa zabawa to bycie z rodzicami, a najwspanialsza zabawka pozostanie zawsze tylko przedmiotem.

Bezpieczne przytulanie - zajęcia dla rodziców i dzieci